Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2019

Zielony smoothiebowl

Czy też tak macie, że w lato nie potraficie powstrzymać się od kompulsywnego napadania na targ i kupowania dobroci stoisk?
Moja lodówka krzyczy - PRZESTAŃ! NIE MA MIEJSCA! - ale ja nadal swoje. Idealnym rozwiązaniem na wykorzystanie tych wszystkich owocowo-warzywnych skarbów są letnie lemoniady i smoothie. A dla oszustwa żołądka, że się je a nie pije - smoothie bowl!


Składniki na 1 porcję:

  • 1,5 zmrożonego banana
  • 2 duże garści szpinaku
  • 10 listków mięty
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/4 awokado
  • kilka owoców agrestu
  • garść borówek i truskawek
  • łyżka otrębów
  • pół szklanki mleka roślinnego (u mnie kokos)
Do podania: owoce, bakalie, wiórki kokosowe, otręby - co tam macie ;)



Przygotowanie:

  • Wszystko dokładnie zblenduj do uzyskania jednolitej konsystencji. Przełóż do miseczki, wyłóż dodatki i smakuj lato!

środa, 5 czerwca 2019

Zielony koktajl z ogórka

Pomyśleć, że jeszcze niedawno, w Azji 28 stopni C to było ukojenie dla ciała. Teraz mamy tyle na dworze w Polsce. Lato nie odpuszcza i powoduje, że jedynym słusznym posiłkiem jest... woda! 
Co zrobić, aby jednak dostarczyć sobie pożywnych składników, bez konieczności gotowania? Odpowiedź jest tylko jedna. KOKTAJL!

Składniki na ok 700 ml koktajlu:
  • 1 duży świeży ogórek
  • 1 jabłko
  • pół awokado
  • pół banana
  • garść natki pietruszki
  • garść mięty
  • 2 gałązki rozmarynu
  • sok z połowy cytryny
  • 200-250 ml wody mineralnej
  • opcjonalnie: łyżka miodu



Przygotowanie:
  • Obierz owoce i warzywa , zioła opłucz zimną wodą,  przełóż wszystkie składniki do blendera i zmiksuj na gładkie smoothie.
  • W razie potrzeby dodaj miodu.

środa, 3 kwietnia 2019

Wegańskie zielone curry

W czasie pobytu w Tajlandii nie mogłam nie skorzystać z lekcji gotowania, prowadzonej przez tajskiego szefa kuchni. Nauczyłam się, że w kuchni azjatyckiej można stworzyć cuda, używając 4-5 składników.
Jednym z dań, które przyrządzaliśmy było zielone curry. Dzięki własnoręcznie przygotowanej paście curry i świeżym mleku kokosowym z pobliskiego targu danie to zawładnęło moimi śliniankami.
W domu odtworzyłam tradycyjny przepis, urozmaiciłam o kilka dodatków i wyszło nie mniej smacznie co w Tajlandii.

Ciekawostką jest, że przeciętny Taj wrzuca do swojej porcji curry około 4 razy więcej chili, niż europejski turysta. Do dań tajskich dodawana jest niestety także duża ilość cukru palmowego.
Ja jednak gwarantuję Wam, że bez cukru danie jest dużo smaczniejsze i przede wszystkim zdrowsze.


Składniki (na 2 porcje):
  • 2 łyżki zielonej pasty curry
  • pół cebuli 
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 plastry imbiru
  • laska trawy cytrynowej (biała część)
  • 1 laska selera naciowego
  • skórka z 1 limonki
  • 300 g mleka kokosowego
  • kostka tofu wędzonego
  • 4 pomidorki koktajlowe
  • 2 garści jarmużu
  • kolendra
  • sól, pieprz
Przygotowanie:

  • Tofu pokrój w kostkę, przypraw solą, pieprzem i podsmaż do zezłocenia. Odłóż na talerz.
  • Cebulę posiekaj w drobną kostkę, czosnek przeciśnij przez praskę. Trawę cytrynową zgnieć i nakrój, by puściła aromat. Przełóż te składniki na rozgrzaną patelnię wraz z imbirem, selerem naciowym, skórką z limonki i pastą curry. Podsmaż ok 2 minuty. Następnie zalej wszystko mlekiem kokosowym, zmniejsz płomień i podgotuj ok 10-15 minut. 
  • Kilka minut przed końcem gotowania dodaj jarmuż i przekrojone w pół pomidorki.
  • Gotowe curry udekoruj kolendrą i podawaj z ryżem.

niedziela, 24 marca 2019

Pho z tofu na warzywnym bulionie

Wspominałam już, że Wietnam zrobił na mnie ogromne wrażenie, jeśli chodzi o kuchnię. Ogrom świeżych składników, pysznie wyważone smaki, buliony z korzenną nutą.
Zaraz po banh mi, a może i na równi z tą zaskakującą kanapką na naszym podium stanęła zupa Pho. Tradycyjnie gotowana przez wiele godzin na kościach wołowych. Jej aromat kieruje myśli w okres świąt, ponieważ w wywarze znajduje się anyż, goździki i laski cynamonu. Podawana w towarzystwie garści ziół, kiełków fasoli mung i ostrych dodatków. Najlepiej smakuje skropiona świeżą, dojrzałą limonką. W poniższym przepisie przedstawiam niemniej smaczną ,wegańską wersję tej zupy. Jej podstawą jest długo gotowany na wolnym ogniu warzywny  bulion i dużo ziół prosto z doniczki.


Składniki:
wywar
  • 4 duże marchewki
  • 2 duże korzenie pietruszki
  • pół selera
  • biała część pora
  • 2 laski selera naciowego
  • 2 cebule
  • 6 plastrów imbiru
  • natka pietruszki
  • 2 gałązki lubczyku
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 3 łyżki oleju
  • ok. 10-15 kulek czarnego pieprzu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 5 goździków
  • 10 ziaren kolendry
  • 2 laski cynamonu
  • 2 łyżki octu ryżowego
dodatki:
  • makaron ryżowy szeroki
  • limonka
  • świeże chili
  • kilka listków kolendry
  • kilka listków bazylii tajskiej
  • kiełki fasoli mung
  • tofu wędzone
  • szczypior

Przygotowanie:
  • Cebulę i imbir opal nad ogniem, tak aby skórka była czarna. Wlej olej do garnka, rozgrzej na średnim ogniu. Wrzuć obrane i pokrojone na mniejsze kawałki marchewki, pietruszkę i seler. Podsmaż do zarumienienia. Dodaj opaloną cebulę, imbir i resztę warzyw i ziół. Zalej wodą tak, aby przykryła warzywa. Gotuj na małym ogniu około godziny. Po tym czasie na suchej patelni zrumień ziarna kolendry, goździki, cynamon i anyż. Dodaj wraz z resztą składników do wywaru. Gotuj jeszcze 2-3 godziny na małym ogniu. 
  • Przygotuj dodatki: makaron przygotuj według instrukcji, tofu pokrój w cienkie plastry i podsmaż. Wszystkie dodatki wyłóż do miseczki z bulionem.
Smacznego!

Tradycyjnie zupę Pho podawana jest w miseczce z makaronem, a wszystkie dodatki, jak zioła, limonka i chili położone są na osobnym talerzyku. 
Smaczne a nie tuczy :)

piątek, 22 marca 2019

Wegańskie banh mi

Podczas podróży po Azji wielokrotnie doświadczałam rewelacyjnych połączeń smakowych. Nawet najprostsze potrawy bywały strzałem w dziesiątkę. Takie było właśnie Banh Mi. Wietnamska kanapka na podpieczonej, chrupiącej bagietce. W swej oryginalnej wersji z pasztetem i dużą ilością mięsa. Jednak to nie mięso robiło tę kanapkę najlepszą na świecie. Świeże, aromatyczne zioła, piklowane warzywa i wyraźne sosy odpowiadały za idealne dopełnienie smakowe.

Po powrocie postanowiłam przygotować Banh Mi w wersji wegańskiej.
Zabiorę was w małą azjatycką podróż. Zaczynając od najlepszego pod kątem kulinarnym - Wietnamu.
Bazą kanapki jest wędzone tofu, marynowane na ostro. Do tego masa świeżych warzyw, zioła i zamykające smak orzeszki ziemne. Przez chwilę poczułam się jak w słonecznym Wietnamie!



Składniki na 3 kanapki:

  • 3 półbagietki
  • 2 małe marchewki
  • 1 laska selera naciowego
  • 0,5 szklanki białego octu winnego
  • 1/3 szklanki wody
  • 1/3 szklanki cukru
  • łyżka soli
  • awokado
  • 3 duże rzodkiewki
  • szczypior
  • ogórek świeży
  • orzeszki ziemne
  • kostka tofu wędzonego
  • garść kolendry
marynata do tofu:
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • ząbek czosnku
  • pół papryczki chili
  • łyżka oleju
sos do kanapek:

  • 2 łyżki sosu sriracha
  • 4 łyżki majonezu wegańskiego

Przygotowanie:

  • Marchewkę i seler pokrój w cienkie paski. Przygotuj zalewę z cukru,soli, octu i wody. Dokładnie wymieszaj  zalej warzywa. Pozostaw na minimum godzinę w lodówce.
  • Pokrój chili w drobną kosteczkę, czosnek przeciśnij przez praskę. Wymieszaj razem z sosem sojowym i olejem. Pokrój tofu w 1cm paski i zalej marynatą. Odstaw na minimum godzinę do lodówki.
  • Przygotuj pozostałe składniki - ogórka umyj i pokrój w paski, rzodkiew i awokado w plastry, posiekaj orzeszki i szczypior.
  • Gotowe tofu smaż z obu stron na rozgrzanej patelni, do zarumienienia. Odłóż na papier do odsączenia tłuszczu.
  • Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, grzanie góra-grill. Wymieszaj srirachę z majonezem. Nakrój bagietkę w pół (nie przekrawając do końca) i posmaruj sosem. Wstaw do piekarnika na około 5 minut, do uzyskania odpowiedniej chrupkości bułki.
  • Do podpieczonej bułki wsadź kolejno tofu, piklowaną marchewkę z selerem, ogórek, rzodkiew i awokado. Posyp wszystko orzeszkami i szczypiorem. Wyłóż na wierzch kolendrę.

Smacznego! Tak właśnie smakuje Wietnam.