Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2019

Pavlova

Tort bezowy to coś, na co mam ochotę tylko latem. Połączenie słodyczy bezy, kwaśności świeżych sezonowych owoców i delikatnego serowego smaku mascarpone musi być idealne.
Beza nie taka trudna jak ją malują ;)


Składniki:

  • 300 g cukru
  • 6 białek 
  • sok z połowy cytryny lub łyżka octu winnego
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30%
  • łyżka cukru pudru
  • owoce 


Przygotowanie:

  • Nagrzej piekarnik do 150 stopni. Przygotuj blachę z papierem do pieczenia. Dla ułatwienia odrysuj sobie na papierze okrąg o średnicy ok 18-20 cm.
  • Białka ubij w misce (nie do całkowitej sztywności), następnie nadal ubijając dodawaj łyżka po łyżce cukier do momentu całkowitego rozpuszczenia i uzyskania sztywnej, błyszczącej masy. 
  • Dodaj sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną. Wymieszaj dokładnie. Przełóż masę na odrysowany okrąg, szpatułą uformuj efektowne zawijasy. 
  • Wsadź do pieca i od razu obniż temperaturę do 100 stopni (lub 120 jeśli Twój piekarnik "nie dopieka"). Susz około 2,5h. 
  • Przygotuj krem - ubij śmietankę, następnie na mniejszych obrotach dodaj mascarpone i cukier puder, ubij razem do uzyskania ładnego kremu.
  • Gotową bezę przełóż na paterę,  wyłóż krem, udekoruj świeżymi owocami.
Smacznego!

Moja patera na zdjęciu jest już w połowie zjedzona i to jej mniejsza wersja  - a raczej kawałek.
Patera by Craft Woodwork 

piątek, 10 maja 2013

Tort z kremem śmietankowo-malinowym

Najprostszy i najsmaczniejszy krem do tortu świata? Krem na bazie śmietanki i zmiksowanych owoców (ja wybrałam maliny). Przepis na biszkopt - najlepszy przepis na biszkopt




Co potrzebujemy (starcza na przełożenie tortu o średnicy 26 cm - u mnie 4 piętrowy):

  • 250g malin (lub innych owoców - jeśli mocno soczyste, warto odsączyć)
  • 400 ml dobrze schłodzonej śmietany kremówki (30 lub 36%)
  • cukier puder - ja daję max 2 łyżki









Przygotowanie:
  • Maliny wrzuć do blendera (jeśli są mrożone - najpierw odmrozić) i zmiksować na masę - papkę, 

  • W misce ubij na sztywno śmietanę, pod koniec dodaj cukier puder i jeszcze ubijaj.
  • Odsącz nadmiar soku z malinowej papki i stopniowo dodaj do masy lekko mieszając.
  • W razie gdy nie masz blendera - podgrzej maliny na małym ogniu, do nich dodaj cukier i wszystko odstaw do lodówki do momentu mocnego schłodzenia - potem dodaj do kremu.
Gdy jest ciepło, warto dodać do śmietany jakiś śmietanfix czy inny specyfik, aby krem się nie rozpuścił.

Do pokrycia tortu  również użyłam ubitej kremówki, ale dodałam do niej rozpuszczoną, ale ostudzoną białą czekoladę. Dodatkowo przekładałam tort świeżymi owocami - bananami, truskawkami, mandarynkami.
Smacznego :) !


A tu najlepszy prezent jaki mogłam dostać na nieszczęsne 20 urodziny :).


wtorek, 30 kwietnia 2013

Biszkopt

Z okazji, że od jutra będę stara, dwójka z przodu jest mało pocieszająca, postanowiłam sama dla siebie upichcić tort, żeby jakoś sobie osłodzić ten smutny dzień :D. Kiedyś znalazłam idealny przepis na biszkopt, wychodzi zawsze, jest puszysty, wysoki i co najważniejsze prosty w wykonaniu.
Przepis pochodzi ze strony mojewypieki. Jest on przewidziany na tortownicę o średnicy 20-22 cm. Ja robię w 24 cm, więc jest trochę niższy.

Co potrzebujemy:


  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru (wg mnie 1/2 w zupełności wystarczy)
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Przygotowanie:
  • Oddziel białka od żółtek. Białka ubij na sztywną pianę - pod koniec ubijania dodaj miarowo cukier, cały czas ubijając. Następnie dodaj po kolei żółtka i ubijaj. 
  • Do osobnej miseczki wsyp przesiane i połączone mąki. Następnie stopniowo dodaj je do masy i delikatne, ale dokładnie wymieszaj wszystko (autorka używa miksera, wg mnie lepsza jest drewniana łyżka).  
  • Wysmaruj lub wyłóż papierem do pieczenia dno tortownicy. Boków niczym nie smaruj. Przełóż równomiernie ciasto.
  • Piecz w 170 stopniach ok 30/40 minut (do suchego patyczka)
  • Gorący biszkopt wyjmij z piekarnika i z ok 0,5 metra opuść go na podłogę - ja powtarzam to dwukrotnie (dzięki temu ciasto nie powinno opaść). 
  • Zostaw ciasto jeszcze na parę minut w uchylonym piekarniku.
  • Jeśli użyłeś/aś papieru do pieczenia - ściągnij go jak ciasto będzie jeszcze ciepłe.
  • Po ostygnięciu (a wg mnie najlepiej po paru godzinach) przekrój ciasto na 2-3 blaty. Ja zawsze nakrajam biszkopt nożem (skórkę), a później "kroję" go przeciągając równolegle nitką lub żyłką.
Jutro będę bawić się w kremy i dekorację, także będzie ciąg dalszy przepisu :).

Do biszkoptu trzeba serca. Ciasto to nie lubi przeciągów, dlatego dobrze pozamykać okna przy pieczeniu. Oprócz momentu z rzuceniem na podłogę :D należy obchodzić się z nim delikatnie. Białka najlepiej ubijać ręcznie, bądź na niskich obrotach miksera.

Smacznego :)